Nasza najbliższa trasa

Plany dotyczące wycieczek śladami Bernarda Chrzanowskiego już rozpisane. Zanim jednak podążymy tą drogą, już w tę sobotę czeka nas podróż wzdłuż koryta Kaczego Potoku, który choć dziś spokojny i cichy, jest niemym świadkiem historii osadnictwa w tym rejonie.
Jak pisał przed laty Fenikowski:
„… Dziś niewielka to choć rwąca struga, ale dawniej sądząc po łożysku była prawdopodobnie rzeką nie od parady, bystrą, czystą, niewąską. Historyczne źródła przekonują nas, że w tym KACEWSKIM DUNAJU, pluskało tyle łososi, że za Świętopełka z tutejszych jazów, mnisi sadzami, otrzymywali rokrocznie aż trzysta tych arcyryb.”
Jeśli dodamy do tego, że wody te zasilały kilka młynów, foluszy, tartaków, cegielni, czy papierni, to maluje nam się zupełnie inny obraz znanego nam dziś cieku wodnego.
Jak zwykle podczas naszych wypraw postaramy się odnaleźć jak najwięcej śladów świadczących o dawnych dziejach tej rzeczki.
Całą relację będziecie mogli zobaczyć na naszym kanale.

kacza

Categories: Varia | Leave a comment

Najbliższe plany

Jakiś czas temu obiecaliśmy Wam przedstawić choć część planów na nadchodzący sezon. Dziś część pierwsza , związana z osobą, której sylwetkę zaraz postaram się opisać. By nie było zbyt łatwo nie podam nazwiska, ani pierwszego imienia. Powodzenia.
„Pan Kazimierz urodził się 27 lipca 1861 roku w Wojnowicach. Dość szybko jednak przenieśli się do miejscowości Szewce, skąd bohater nasz odbywał swe pierwsze nieśmiałe wyprawy. Po śmierci ojca zaś, przeniósł się z matką do Poznania, gdzie uczęszczał do słynnego gimnazjum Marii Magdaleny. Choć do domu często zaglądała bieda, kontynuował swoje wyprawy po Polsce.
Studia rozpoczął na Uniwersytecie Jagiellońskim, skąd miał okazję zwiedzić Ojców, Wieliczkę, czy Tenczyn. Wkrótce jednak przenosi się na Uniwersytet Berliński, gdzie kończy studia prawnicze. W 1890 osiada w Poznaniu jako adwokat. Wtedy także rozpoczyna się jego, trwająca całe życie, działalność społeczna. Cały czas także podróżuje po Polsce. W swoich czasach uważany był za eksperta od Tatr. Ich mapę mógłby rozrysować z zamkniętymi oczami.
Ale to nie góry sprawiły, ze znalazł miejsce do którego chciał wracać i wracał, często. Sprawiło to polskie wybrzeże, wsie, osady po nim rozlane oraz lud, którego był tak bardzo ciekaw. To tu w końcu chciał być pochowany po śmierci.
Zmarł 12 grudnia 1944 r. w Królewskiej Górze i został pochowany w Skolimowie. Pozostawił po sobie wiele książek, w tym tę najważniejszą, tę, którą zajmiemy się w tym roku, by przedstawić Wam jak wyglądała Gdynia i jej okolice (zarówno te bliższe jak i dalsze) w samych początkach XX w.
Na zakończenie dodam tylko, że po latach udało mu się spełnić swoje marzenie. 27 lipca 1986 roku, dokładnie w 125-tą rocznicę jego urodzin, jego prochy zostały przeniesione i złożone na oksywskim cmentarzu.”

Categories: Varia | Leave a comment

Gdyński trop agenta 007

Co może mieć wspólnego, napisana przez Iana Fleminga, saga o Jamesie Bondzie z Gdynią. Oglądając wszystkie ekranizacje dzieł Fleminga niczego takiego nie zauważamy. Jednakże fani literatury o agencie 007 doskonale zdają sobie sprawę z Gdyńskiego wątku.

 

Odpowiedź tkwi w powieści zatytułowanej „Operacja Piorun”. Ian Fleming przedstawia w niej opis przeszłości, jednego z głównych przeciwników Jamesa Bonda, Ernsta Stavro Blofelda. W filmach, o agencie 007, Blofeld przedstawiany jest z białym perskim kotem. Dopiero w części zatytułowanej „Żyje się tylko dwa razy”, po raz pierwszy, pokazano jego twarz. Aktorami, którzy wcielili się w twórcę organizacji WIDMO byli m.in.: Anthony Dawson, Eric Pohlmann, Joseph Wiseman oraz Telly Savalas.

Okazuje się, że główny antagonista Bonda, jest Polakiem (ojciec Polak, matka Greczynka), urodzonym 28 maja 1908 roku w Gdyni (wtedy terytorium Niemiec). Po odzyskaniu niepodległości otrzymuje Polskie obywatelstwo. Kończy studia na Uniwersytecie Warszawskim (ekonomia, historia polityczna) oraz Warszawskim Instytucie Politechnicznym (inżynierię i radionikę). Umacnia swoją pozycję nawiązując kontakt z polskim rządem w Ministerstwie Łączności oraz bawi się na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Podczas II Wojny Światowej sprzedaje informacje obu stronom konfliktu. Dopiero po wojnie tworzy organizację WIDMO (ang. SPECTRESPecial Executive for Counter-intelligence, Terrorism, Revenge and Extortion).

 

Przykład Ernsta Stavro Blofelda, może posłużyć jako argument w niekończącym się sporze o wyższości czytania książek nad oglądaniem filmów.

Categories: Wędrówki różne | Leave a comment

Flota strażników morza

Flota strażników morza.

Mieszkając tak blisko morza, nie sposób nie wspomnieć początków Marynarki Wojennej. Zanim powstała, regularna flota wojenna, usankcjonowanym sposobem obrony interesów państwa, na okolicznych wodach, było kaperstwo. Taka zalegalizowana działalność, na korzyść jednej z walczących stron, doskonale służyła do osiągania postawionych celów gospodarczych, politycznych i militarnych.

Pierwsza polska flota kaperska została powołana, przez Kazimierza Jagiellończyka, w 1456 roku podczas wojny trzynastoletniej. 18 marca, rada gdańska , wystawiła kapitanowi Hansowi Bornholm pierwszy znany list kaperski. W ciągu następnych miesięcy listy powierzono trzem dalszym kapitanom: Michałowi Ertmannowi, Wincentemu Stolle i Hansowi Moderssonowi. W 1517 roku (podczas wojny litewsko-moskiewskiej) król Zygmunt Stary stawia na rozwój kaperskiej floty wojennej. Celem rozbudowy było wykorzystanie jej, do działań wojskowych, na wschodnim Bałtyku. Flota doprowadziła do przerwania handlu pomiędzy państwami zachodnioeuropejskimi a Wielkim Księstwem Moskiewskim. W latach 1519-1521 użyto jej do blokady Królewca. Narastające zagrożenie ze strony Rosji i Szwecji (1561 rok), doprowadziło do powstania zorganizowanej floty kaperskiej. 24.03.1568 roku powołano Komisję Morską. Do jej obowiązków należało oprócz organizacji floty: rozliczanie z działalności kapitanów statków kaperskich, pilnowanie dyscypliny na okrętach oraz przekazywanie wytycznych do dalszych działań. W 1571 powstaje pierwszy regulamin służby okrętowej.